środa, 7 maja 2014

Sielsko Anielsko

Dziś pora na wklejenie kilku zaległości.
Chciałam Wam przedstawić moje anioły.
Większość z nich znalazła już nowych właścicieli, więc muszę je koniecznie wkleić aby nie poszły w zapomnienie :)

Na początek dwie duże anielice.











 A tutaj dla porównania wielkości pozują do zdjęcia ze swoją mniejszą koleżanką.




 Anioły można również zawiesić na ścianie.




A teraz dwie mniejsze przyjaciółki moich Anielic.












poniedziałek, 5 maja 2014

Kolorowa majówka

Witam po trochę przydługiej nieobecności.
Dziś malutka relacja z naszej majówki.
Znacie to miejsce?
Malownicze ruiny zamku w Ogrodzieńcu.
To tam gościłyśmy z Marzeną przez ostatnie cztery dni.
Jak wrażenia?
Okolica piękna. Pogoda Zmienna przez duże Z.
Turyści zmienni bardziej niż pogoda, ale za to atmosfera i poznani "Ulicznicy" fantastyczni.
Nie nudziłam się ani chwili, no może tylko kondycja mi pod koniec nieco siadła.
To mój pierwszy taki maraton ale mam nadzieję, że nie ostatni.
Kilka fotek dla oddania atmosfery (jak zwykle kiepskich w moim wykonaniu ale to już nie powinno dziwić nikogo :)




 Anioł dużego formatu. Był jeszcze jeden blondasek, jak gdzieś znajdę zdjęcie to wkleję.




Do uszycia kotów z diabelskimi minami zainspirowały mnie linki przesłane przez Bogusię z szydełkowe czary-mary
Trochę pokombinowałam i wykrój wymyśliłam.



 A tu wyszła przez przypadek żaba :)






I miał być buldog a się przeistoczył w kosmitę.


Szydełkowe cudeńka mojej mamuśki :). Też ją wciągnęłam w zabaweczki :)



niedziela, 13 kwietnia 2014

Kwiatkowo, kolorowo

Produkujemy ostatnio z Marzeną z majkaart wiązanki świąteczne i skończyć nie możemy :)
Majka już wklejała u siebie to i ja dodam do kolekcji.











A tutaj jeszcze dwie fotki wieńca, który zrobiliśmy z naszą grupą na ostatnich zajęciach na florystyce.



Pan lalek

Hejka wszystkim. Nie myślcie, że jak nie wklejam to nie szyję! Co prawda z czasem teraz u mnie krucho ale ciągle coś się dzieje, coś się szyje, wymyśla, kombinuje. Mam do wstawienia tutaj jeszcze sporo zaległości lalkowych i kwiatkowych. Na początek moja pierwsza lalka stojąca. Uszyta na prezent dla chrześniaka i jakoś tak w trakcie szycia wyszło, że całkiem do niego podobna:) Tylko czupryna w innym kolorze.





sobota, 5 kwietnia 2014

Na kiermaszu

Kiermasz, kiermasz i po kiermaszu.
Tyle przygotowań a minął w mgnieniu oka.
Zdjęcia wyszły mi fatalne, ale wklejam coś na dowód, że byłyśmy.
Kolejne doświadczenie, nowe ciekawe znajomości, perspektywy na przyszłość. 
Nasza pierwsza wizyta w Nowej Hucie, ale na pewno nie ostatnia. Do zobaczenia na kolejnym kiermaszu :)










 Tu od razu widać, że nie ja robiłam fotki.





A to nasza strawa: wyśmienity smalec prosto z gór. 
Palce lizać :)